Przeczytałem tekst Pana Rybitzky'ego i się uśmiałem. Ale nie z tekstu, a raczej z autora. Wielu blogerom spodobała się zastosowana przez Rybitzkego konwencja. Autor chcąc obśmiać filmowców protestujących przeciw ingerencji w "artystyczne dzieło" scenarzysty Chochlewa pt. "Tajemnica Westerplatte", wymyślił sobie scenariusz kłamliwego filmu o Adamie Michniku, pytając czy filmowcy zaprotestowaliby, gdyby ktoś taki film chciał robić za publiczne pieniądze. Przyznam, że konwencja ciekawa, ale tym samym Rybitzky robi z siebie Chochlewa. Chcąc obśmiać jedno filmowe kłamstwo historyczne posługuje się innym przez siebie stworzonym. Rybitzky podobnie jak scenarzysta Chochlew uważa, że tym samym nie narusza godności, pamięci i zwykłej przyzwoitości Polaków. Świetnie się bawi, jak to "artysta". Na dodatek podobnie jak Chochlew jest gdzieś w głębi duszy przekonany, że czyni dobrze, że jego scenariusz nie jest zafałszowany, że to jakaś prawda. Nie będę tu cytował wpisów Rybitzk'ego. Przypomnę jedynie, że wielokrotnie na tym forum kwestionował fakty z najnowszej historii Polski, dla politycznych celów swojej partii. Insynuował, że bezpieka w stanie wojennym zorganizowała Wałęsie w Arłamowie ekskluzywne wczasy, pytał jak to możliwe, że Adam Michnik pisał w więzieniu książki itp. Krytykowanie Michnika to zresztą ulubiony temat tego autora, podobnie jak wielu na Salonie uległ zbiorowej michniko-fobii, traktując "Michnikowszczynę" Ziemkiewicza niczym prawdę objawioną o Polsce ostatniego 20-lecia. Ba, Rybitzky poszedł dalej - zaczął kwestionować w ogóle, że wielomilionowy ruch Solidarności miał jakikolwiek wpływ na obalenie komunizmu. Nie wiem ile Pan Rybitzky ma lat, ale wątpię by dobrze znał czasy PRL i w ogóle historię własnego kraju. Pisząc swe insynuacyjne brednie jest jeszcze w jednym podobny do Chochlewa - pluje w twarz milionom rodaków i zwyczajnie fałszuje historię.

Panie Rybitzky!

Mimo, że uważam Pański humor za toporny, pozwolę sobie zaproponować kilka uwag do Pańskiego scenariusza o Michniku. Zaskoczę Pana - przyjaciele Michnika nie tylko przemycili mu do więzienia pióro i papier, ale nawet aparat fotograficzny. Może w takim razie swój "sensacyjno-fantastyczny" film zachciałby Pan poprzeplatać archiwalnymi zdjęciami. Obraz na pewno dzięki temu zyska na wiarygodności. Dają Panu, na próbkę, dwa zdjęcia z moją propozycją filmowych podpisów.

s-6 Pictures, Images and Photos"

Stan wojenny - "wczasowicze" z Białołęki bawią się w najlepsze w swoim ekskluzywnym apartamencie. Od lewej: Karol Modzelewski, Henryk Wujec, Andrzej Gwiazda i zaczytany w "przysłane mu przez Kiszczaka numery paryskiej Kultury", Adam Michnik.

 

schowek1 Pictures, Images and Photos" Wczasowy apartament w Białołece z innej perspektywy. Widzimy obszerne łoża, stylowe meble, nowoczesną toaletę. Henryk Wujec zajada się kawiorem, krewtekami, popijając szampanem. Na łożu książki "przysłane przez Kiszczaka".

PS. Tak na marginiesie - sprawę kontrowersyjnego scenariusza "Tajemnica Westerplatte" ujawniła jako pierwsza GW.

Pozdrawiam

Zdjęcia z archiwum Piotra Gitlina